Mój znajomy został oskarżony o kradzież z włamaniem!

Dodano przez:

poszukiwacz

poszukiwacz
2010.08.17 14:06

Mój znajomy został oskarżony o kradzież z włamaniem! To jakiś absurd, nawet nie był w pobliżu miejsca zdarzenia w czasie, kiedy rzekomo doszło do włamania. Sprawa dotyczy włamania do mieszkania sąsiadki. Mają mieszkania na tym samym piętrze w kamienicy. Ale nie w tym rzecz. Został zamknięty w areszcie i czeka na dalszy rozwój śledztwa. Czas mija, a kolega siedzi już 4 tygodnie. Podobno ma on zagwarantowane prawo do obrony! Ale jak to wygląda w praktyce? Np. chciał się zapoznać z wynikami śledztwa. Dostał jedynie odpowiedź, że takie prawo mu nie przysługuje, a w ogóle to zasłaniano się dobrem śledztwa. Ludzie! Gdzie tu logika? Jak chłop ma się bronić skoro nawet nie wie co na niego mają?

Podobno prokurator ma świadków na to, że widzieli go jak wchodzi do mieszkania. Jacy to mogli być świadkowie? Przecież u niego na klatce od pół roku nikt żarówek nie wymienia! I jak ktokolwiek mógł widzieć, że to właśnie on się włamał? Normalnie krew mnie zalewa bo kolega ma rodzine na utrzymaniu. A to pewnie jakiś sąsiad zadzwonił i powiedział, że to on. Ale czy w ogóle Policja czy Prokurator tak może kogoś zamknąć na podstawie jakiegoś donosu? Nawet nie zrobili mu w domu przeszukania żeby znaleźć ewentualnie jakieś kradzione rzeczy. No i może wie ktoś jak można sprawdzić co na niego mają? Jak wygląda sprawa wglądu do akt prokuratorskich? Czy prokurator może tego domówić oskarżonemu? A co z Konstytucją? Co z prawem do obrony?

Proszę o pomoc bo już nie wiem jak mam zareagować...

Obserwuj Komentarze (1)

Publikuj


Komentarze do artykułu

  • Mariola

    Mariola 2010-09-27 08:38:01

    Pewnie coś na niego mają :)

Dodaj komentarz

 
 

Najpopularniejsze wpisy



Najnowsze wpisy